poniedziałek, 31 października 2011

serwetka miodowa rząd 6

w szóstym rzędzie się nie nakombinowałam zbytnio :D kółeczka są takie same jak w piątym rzędzie czyli cztery razy po pięć supełków z tą jednak różnicą, że pikotki łączące kółeczka robimy ciut dłuższe.  natomiast na łuczkach już trzeba zrobić więcej supełków i jest ich o jeden więcej czyli dwa razy po sześć a jednym łuczku.



no to do roboty... ja też supłam :))))

wtorek, 25 października 2011

serwetka miodowa rząd 5

przede wszystkim wszystkich przepraszam za opóźnienie ale czasem tak bywa, że bardzo chcemy być punktualni a nie zawsze się da :(
szybciutko nadrabiam zaległości i już wstawiam kolejny rządek, prościutki same piąteczki...



tak będzie wyglądał po zrobieniu piąty rządek.


i jeszcze jedna fota - "mamo zrób mi zdjęcie z serwetką"  no to jest z serwetką i z wysmarowanym dziobem i ulubionym "oreo" w łapce :D
...no i jak tu robić cokolwiek z białych nici?...

i jeszcze jedno :)

poniedziałek, 17 października 2011

serwetka miodowa rzad 4

kolejny odcinek... tym razem odwrócone koniczynki :)




parę godzin supłania i taki będziecie mieć taki efekt :) trochę wymięta bo zapomniałam serwetke przed zrobieniem zdjęcia włożyć pod książkę albo pod... no kto zgadnie pod co...




No dobra -szybki konkurs.
Serwetkę frywolitkową nie prasuję wcześniej ponieważ kurz który zbiera się na niciach podczas prasowania się utrwala i potem ciężko ją doprać. prasuję serwetki dopiero na końcu, kiedy już skończę robótkę, wypiorę i naciągnę .
Jeśli serwetka jest mała żeby ją wyprostować i sprawdzić czy się ładnie układa wkładam ją na noc do książki albo pod książkę, a jeśli serwetka jest już większa to...kto zgadnie pod CO wkładam serwetkę...


Nagrodę zgarnęła Joie która odgadła, że serwetki mogę "prasować" pod materacem :D nauczyłam się tego jeżdżąc na kolonie, nie mając żelazka pod materacem wtedy prasowało się wszystko :D

Joie gratuluję - wytrwałości przede wszystkim :D

środa, 12 października 2011

kłopotliwe węzełki

Wiem, że wpis miał być w poniedziałek ale niestety nie wyrobiłam się i moje dziecko nie dawało mi spokoju, dopiero wczoraj usłyszałam - "zawijaj mama, zawijaj" i oto efekt "zawijania" :D

dzisiaj będzie pierwsza rada z serii co zrobić, żeby węzełki łączące nitki były mniej widoczne. wytłumaczę na przykładzie tej serwetki którą aktualnie robimy. trzeci rządek tej serwetki można zrobić za pomocą nitki z kłębka i jednego czółenka, więc wystarczy nawinąć nitkę na czółenko i jej nie odcinać wtedy można zrobić cały rządek tylko z jednym końcowym węzełkiem. ale nie zawsze tak jest że mamy wolne czółenko no i są przypadki - to częściej - kiedy do zrobienia kolejnego rządka będą potrzebne dwa czółenka.

Zatem, kiedy rozpoczynamy nowy rządek, przeważnie rozpoczynamy od związania ze sobą nitek z dwóch czółenek, wiążemy węzłem płaskim, bez żadnych cudów, obcinamy niepotrzebne nitki - no i mamy kłopotliwy węzełek który nie wiadomo gdzie schować.



jeśli zostawimy węzeł na początku to, kiedy skończymy ten rządek okaże się, że w tym samym miejscu musimy zakończyć robótkę i zawiązać drugi węzeł a to już będzie niestety bardziej widoczne niż jedno wiązanie. wiem, ze są różne sposoby na chowanie nitek i chowanie węzłów ale ja pokażę Wam jak ja to robię. rozpoczynam zrobienie kółeczka w innym miejscu niż początkowe na schemacie. najlepiej wtedy rozpocząć w miejscu gdzie będziemy łączyć ten element z innym. np. w tym pokazanym strzałką na poniższym schemacie
tutaj postanowiłam rozpocząć od kółeczka które nie łączy się z poprzednim rzędem ale można też rozpocząć od kolejnego kółeczka. tak więc rozpoczynam i węzeł chowam w pierwszy słupek - robię pięć słupków, pikotek ozdobny, pięć słupków, pikotek łączący i pięć słupków ostatnich...


i teraz te pierwsze pięć słupków - które pominęłam przy rozpoczynaniu robótki robię jako słupki odwrócone (ta umiejętność się bardzo przydaje) 
na tym zdjęciu widać już zrobiony jeden słupek metodą odwróconą a strzałką pokazuję gdzie jest węzeł
przed słupkami oczywiście robię jeden mały pikotek łączący.


po zrobieniu tych pięciu odwroconych słupków zaciągamy kółeczko i dalszą część robótki robimy już normalnie.


Jeszcze Wam pokażę gdzie schowałam węzełek w poprzednim rzędzie serwetki...jedynką oznaczony jest początkowy węzełek, a dwójką końcowy węzełek zakańczający rządek
kółeczko rozpoczęłam od środka i zrobiłam połowę kółeczka chowając węzełek w pierwszy słupek, a następnie zrobiłam drugą połowę kółeczka.

piątek, 7 października 2011

Frywolitkowa serwetka miodowa cz3

.
Witam serdecznie i zapraszam na cotygodniowy serial :D
trzeci rządek jest prosty, bez żadnych cudów, same kółeczka i łuczki, łączenia normalne czyli tak jak w lekcji drugiej :)



ilość supełków też prosta, wszędzie po 4 supełki. zdjęcie można sobie powiększyć gdyby ktoś chciał zobaczyć dokładniej.


Mam tez komunikat: ponieważ w weekendy mój czas poświęcam całkowicie rodzinie i bardzo sporadycznie zaglądam do komputera a po piątkowej publikacji w weekendy macie najwięcej problemów i ja nie mogę wtedy szybko zareagować zdecydowałam, że następne odcinki będę publikować w poniedziałki.
czyli kolejny odcinek będzie nie w piątek a w poniedziałek :)
a żeby nie zarzucać Was od razu dwoma odcinkami to w najbliższy poniedziałek znowu będzie odcinek z serii "uczymy się", a serwetka pojawi się w następny poniedziałek ;-)

wtorek, 4 października 2011

Łączenie elementów we frywolitce część 2

.
zrobiliśmy już środeczek więc pora na zrobienie drugiego rzędu czyli tych jakby - kwiatowych płatków.
tutaj mamy drugi rodzaj łączenia - czyli właściwie podstawowy ponieważ w taki sposób przyłączamy wszystkie kółeczka.
robimy pierwszy płateczek, zmieniamy czółenko, żeby zrobić łuczek łączący płatek ze środeczkiem kwiatka już w takich trudach zrobionym wczoraj :D
ten łuczek przyłączamy w taki sposób, że przez pikotka przeciągamy górną nitkę łuczka...


i przez utworzoną pętelkę przekładamy dolne czółenko...



prostujemy nitkę, zaciągamy i mamy połączone i robimy dalszą część łuczka.
potem znowu zmieniamy czółenko i robimy kolejny element, czyli jedno z kółeczek kolejnego płatka i boczny łuczek który przyłączamy dokładnie tak jak poprzedni, czyli


górną nitkę z łuczka przeciągamy przez pikotek...


przekładamy przez pętelkę dolne czółenko i zaciągamy nitki, dalej robimy dalszą część łuczka itd...itd. aż zrobimy taki oto śliczny środeczek serwetki...


który możemy powiększyć dowolnymi elementami i zrobić serwetkę albo możemy uznać, że to już gotowa ozdoba i powiesimy sobie na oknie, albo na choince albo wykorzystamy do czego tam chcemy... może jako ozdoba do włosów... :D


poniedziałek, 3 października 2011

Łączenie elementów we frywolitce część 1

wiem, że niektórzy mają problemy z łączeniem elementów, głównie z przyłączaniem łuczków. w związku z tym postaram się Wam trochę wyjaśnić co i jak. może choć trochę Wam pomogę.


jak się okazało - ten środkowy element serwetki który robimy stał się dobrym przykładem na dwa różne przyłączenia łuczków.
w pierwszym środkowym kwiatuszku potrzebujemy czółenko i nitkę z kłębka - po prostu nawijamy nitkę na czółenko i nie odcinamy jej. Jeśli już odcięliśmy nitkę to radzimy sobie tak, że rozwijamy z czółenka odpowiednią ilość nici na łuczki czyli w tym elemencie będzie to około półtora metra  :D
rozpoczynamy od zrobienia kółeczka z pięcioma pikotkami co trzy supełki


nadal nie odcinamy nici - robimy pierwszy łuczek składający się z sześciu supełków

ponieważ ten łuczek chcemy przyłączyć do pikotka który znajduje się na dole to łączymy go dolną nitką - u nas jest to nitka z czółenka - tworzymy pętelkę wyciągając nitkę (tą od czółenka) przez pikotek...




i przez tą pętelkę przeciągamy czółenko



po przeciągnięciu czółenka, zaciskamy nitkę jak najbliżej supełków z łuczka



i robimy kolejny łuczek - nie robimy tutaj pikotka tylko pierwszy supełek robimy nieco luźniejszy, żebyśmy później przy dołączaniu kolejnego łuczka mogli tylko wbić szydełko do przeciągnięcia nitki.
zobaczcie, to nieskończony jeszcze element i kolejny łuczek przygotowany do przyłączenia



i łączymy dokładnie tak jak przy pierwszym łuczku - tworzymy pętelkę z nitki od czółenka i przeciągamy czółenko - zaciskamy nitkę i jest :)



To jest jeden sposób łączenia łuczków. na drugi sposób zapraszam jutro.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...